The Summit TimesTHE SUMMIT TIMES


Vol. 9, Issue No. 27/2002

"Bedziemy walczyli z falszowaniem naszej historii"
Ryszarda L. Pelc

Staraniem Towarzystwa Przyjaciol Ossolineum wydano pokazny tom zawierajacy kilkaset listow Jana Nowaka-Jezioranskiego i Jerzego Giedroycia. Listy pisane w ciagu blisko polwiecza, pomiedzy 1952 a 1998 stanowia niezmiernie cenne srodlo wiedzy o tym okresie historycznym.
Truizmem jest stwierdzenie iz obaj redaktorzy, Jerzy Giedroyc, tworca i naczelny "Kultury" paryskiej oraz Jan Nowak, dyrektor Radia Wolna Europa, odegrali ogromna role w ksztaltowaniu opinii emigracji polskiej jak i w zyciu Polakow w PRL, a takze po zwycieskich wyborach Solidarnosci. I z tego chocby powodu ich korespondencja jest na tyle wazna, by zwrocic na nia uwage Czytelnikow.

Listy pochodza z archiwum Jana Nowaka-Jezioranskiego, ktore przekazal Zakladowi Narodowemu im. Ossolinskich. Poniewaz "Archiwum" zawiera materialy tylko do roku 1975 - wiec Jan Nowak uzupelnil te jego czesc o listy z lat 1976-1998. Z ogolnej ilosci 700 listow do publikacji wybrano 406. Listy ukazaly sie w 2001 roku w wyborze, opracowaniu i ze wstepem Dobroslawy Platt, ktora nazwala obu autorow listow "dyktatorami polskiej sprawy".

Pierwszy rozdzial zatytulowany wlasnie "Dyktatorzy polskiej sprawy" autorka poswieca probie oceny dzialalnosci obu korespondentow. "Mimo, ze zarowno Radio Wolna Europa jak i "Kultura" gromadzily wokol siebie wielu znakomitych pisarzy, politykow, publicystow () to jednak tak naprawde byly to programy autorskie () Oni ksztaltowali linie ideowa i polityczna tych instytucji." Interesujaca czesc wstepu stanowi proba przedstawienia paralelnie zyciorysow korespondentow. Autorka wskazuje na fakt, ze nieduza roznica wieku (Giedryc byl starszy o lat osiem) miala jednak powazne znaczenie w ksztaltowaniu drogi zyciowej obu korespondentow.

W czasie wojny Zdzislaw Jezioranski uczestniczyl w kampanii wrzesniowej, trafil do niewoli niemieckiej, z ktorej zbiegl i wrocil do Warszawy. Jerzy Giedryc ze swym ministerstwem opuscil Warszawe udajac sie do Rumunii. Kiedy Ambasada RP w Rumunii zostala zlikwidowana objal funkcje kierownika Biura Polskiego przy Ambasadzie w Chile. W marcu 1940 przy pomocy Anglikow wyjechal do Stambulu. Od 1942 przechodzi do Wydzialu Prasy i Wydawnictw Drugiego Korpusu. Nowak pozostal w strukturach AK. "Jako emisariusz AK nie wywarlem w czasie ostatniej wojny zadnego wplywu na decyzje polityczne i wojskowe, bylem natomiast naocznym swiadkiem, ktory zetknal sie bezposrednio z czolowymi postaciami polskiego dramatu lat 1943-44."

Niezmiernie interesujace komentarze dotycza stosunku obu korespondentow do sprawy Powstania Warszawskiego. Giedroyc, mimo iz uwazal, ze Polskie Sily Zbrojne na Zachodzie winny uczestniczyc w Powstaniu chocby symbolicznie, nie przyjechal do walczacej Warszawy, Nowak "bral udzial w najwiekszych uniesieniach () kiedy na ulice wychodzili ludzie z bronia, spiewali Warszawianke. () Ozenil sie z laczniczka 'Greta', Jadwiga Wolska ". W polowie wrzesnia mieli wyjechac do Londynu z misja. Jednak opuscili kraj dopiero 19 grudnia udajac sie pociagiem do Stuttagartu, a potem do Szwajcarii. W Londynie wyladowali dopiero w styczniu 1945, zdajac tez relacje o losach Warszawy i jej mieszkancow.

Giedroyc zgodnie z rozporzadzeniem gen. Andersa, szefa II Korpusu, zajal sie organizowaniem Instytutu Literackiego w Rzymie. Zadaniem Instytutu bylo "prowadzenie akcji wydawniczej w dziedzinie kulturalnej, literackiej i spolecznej" oraz " zbieranie dorobku pismiennictwa polskiego".
General Wladyslaw Anders mianowal Jerzego Giedroycia kierownikiem Instytutu. W 1947 Instytut przeniosl sie do Francji do Maisons- Laffitte przy Avenue Corneille.

1 czerwca 1949 roku powstaje w USA Narodowy Komitet dla Wolnej Europy (National Committee for a Free Europe). W sklad komitetu m.in. wchodzil Dwight Eisenhower, przyszly dowodca NATO i prezydent USA. Radio Wolna Europa bylo prywatna instytucja utrzymujaca sie ze skladek i darowizn. Niekiedy jednak dostawano je z "tajnego kanalu z CIA. Na czele komitetu stal bankier Frank Altschul.

W 1950 Stefan Korbonski polecal na stanowisko sekcji polskiej Jana Nowaka, ale propozycja zostala odrzucona. Nowak objal to stanowisko dopiero po kilku latach. W swym pierwszym wystapieniu w RWE, przedstawiajac program zapewnial: "Bedziemy walczyli z falszowaniem naszej historii i naszych tradycji. Bedziemy tez mowili prawde o wypadkach, rozgrywajacych sie na swiecie..."

Jednak, kiedy 1 czerwca w 1953 rozpoczelo sie powstanie w Berlinie, Nowak Jezioranski nie pozwala na ogloszenie tej wiadomosci w Radio Wolna Europa.

* * *

Korespondencja pomiedzy Nowakiem a Giedroyciem zaczyna sie od ataku w "Kulturze" na RWE. Kultura stawia zarzut, iz RWE jest istytucja "amerykanska" ktora chce Europejczykom narzucic swoj wlasny "styl zycia". W korespondencji znalazlo tez odbicie wydarzenie, ktore potem doprowadzilo do dymisji Jana Nowaka. W 1972 roku senator amerykanski (nie podano nazwiska) otrzymal informacje o zajmowaniu przez Jana Nowaka-Jezioranskiego i jego brata Andrzeja stanowisk nadkomisarzy w Komisarycznym Zarzadzie Zabezpieczonych Nieruchomosci w Warszawie. Dochodzi do procesu, ktory nie przynosi rozwiazania sprawy.

Historie te, ktora jak pamietamy wywolala niedawno wielka burze, przytacza tez Stefan Kisielewski w Abecadle Kisiela piszac m.in.
"Chodzilo o to, ze jakis Gorlich, () napisal, ze Nowak byl treuhaenderem z ramienia niemieckiego. () niedawno zapytalem 'Powiedz mi dlaczego wytoczyles ten proces?' A on mowi: 'Chesz znac cala prawde? Wytoczylem ten proces, bo mi Pan Bog rozum odebral'".

Niezaprzeczalnym faktem jest, iz po tym procesie Jan Nowak Jezioranski przestal byc dyrektorem RWE "z wlasnej woli" - jak zapewnil jego amerykanski zwierznik, Ralph Walter).

 * * *

W korespondencji Nowaka z Giedroyciem znajduje odbicie caly szereg zjawisk i zdarzen zachodzacych na swiecie. Lecz glowna uwaga obu skupia sie na sprawach polskich. Lektura "Listow" pozwala na poznanie kulis wielu spraw. W listach pojawia sie wiele znanych nazwisk, zapoznaja nas takze z problemami, o ktorych kiedys mowiono wylacznie w gronie wtajemniczonych. M.in. w liscie Nowaka z 28 lipca 1969 roku czytamy o tzw. "sprawie taternikow". Aresztowano wowczas caly zarzad krakowskiego Klubu Wysokogorskiego. "Oskarzenie koncentruje sie na Macieju Kozlowskim (), ktory przyznal sie, ze dwa tygodnie spedzil w Maisons Laffitte. Kozlowski (od 2000 roku ambasador RZ w Izraelu) zostal oskarzony wowczas o przemyt "Kultury". W rezultacie skazany zostal na 4,5 roku wiezienia.

Nowak pisze tez o innych dzialaczach jak Agnieszka Holland, ktora w latach 1968-69 uczestniczyla w studenckim ruchu demokratycznym w Czechoslowacji, Eugeniuszu Smolarze, Macieju Gellercie i wielu innych. Wymienia tez Henryka Gryngberga, redaktora "America", miesiecznika, ktory "idzie na przemial iz wskazuje na marnotrawstwo pieniedzy ameryka_skiego podatnika, potrzebnych gdzie indziej. "W niedlugim czasie przyjezdza na roczne stypendium do Harvardu Helena Luczywo spiritus movens Tygodnika Mazowsze"pisze do Giedroycia Jan Nowak. (H. Luczywo jest redaktorka "Gazety Wyborczej").

Niezmiernie czesto wymienia sie w korespondencji Adama Michnika, Grudzinska-Gross, wielokrotnie Jana Tomasza Grossa (dzis glownie znanego jako autora paszkwilu"Sasiedzi"), Stanislawa Baranczaka, Miroslawa Chojeckiego, Zbigniewa Brzezinskiego, Gombrowicza, Herlinga-Grudzinskiego.

"Listy" to interesujacy document czasow minionych, interesujaca lektura dla tych, ktorzy chcieliby zrozumiec przeszlosc i wyjasni_ sobie zjawiska i postawy obserwowane dzis. Lektura listow niezyjacego juz Giedroycia "Dyktatora Kultury" oraz ciagle zadziwiajaco aktywnego Nowaka-Jezioranskiego, jest niezmiernie pasjonujaca i pozyteczna.

Dawni sluchacze zagluszanego (jednak czesto bezskutecznie) Radia Wolnej Europy i czytelnicy "nielegalnej" w Polsce "Kultury", maja okazja do lepszego poznania kulisow rozmaitych spraw czy pelniejszego zrozumienia niektorych wydarzen z przeszlosci. Niektore listy sklaniaja do analizy moralnych postaw obu korespondentow.

Oto fragment listu Nowaka do Giedrycia datowany 10 lutego 1995 roku:
"Pana Autobiografia (chodzi o "Autobiografie na cztery rece") zawiera szereg stwierdzen nieprawdziwych. Z dokumentow, a przede wszystkim z listow, wymienionych przez Pana z Amerykanami wynika, ze mija sie Pan z prawda swiadomie. Ze wzgledu na Pana niezwykle zaslugi nie zmierzam tego oglaszac nie mam Panu za zle, ze wyciagal Pan od Amerykanow duzo pieniedzy Rozumiem, ze Pan ten fakt ukrywal Falszywie przedstawia Pan takze nasze spotkanie w Londynie u pp. Sabbatow pana korespondencji z Komitetem Wolnej Europy nie zamierzam oglaszac, ale jej nie zniszcze gdy juz nas nie bedzie, stanie sie ona, niestety dowodem, swiadczacym przeciwko Panu"

Byly miedzy nimi duze roznice pogladow, lecz obaj uznawali, ze jednosc celow dzialania obu instytucji jest najwazniejsza. Dlatego Nowak-Jezioranski napisal do Giedroycia w styczniu 1971 roku: "Uwazalem zawsze, ze wspolpraca i dobre stosunki miedzy nami leza w polskim interesie i ze jest ona mozliwa, pomimo nieuniknionej roznicy pogladow, ktora zreszta nie wydaje mi sie zasadnicza" (s. 357).

Jak z tego widac listy moga stac sie dla niektorych czytelnikow "kolejna ksiega zdziwien", ktora warto przeczytac.
________________________
Jan Nowak Jezioranski "Listy. 1952-1998". Wybor, opracowanie i wstep Dobroslawa Platt, Towarzystwo Przyjaciol Ossolineum, Wroclaw 2001, str. 725, plus indeks nazwisk, indeks instytucji, indeks czasopism.
 


Vol. 9, Issue No. 27/2002

The Summit Times

E-mailSalski@dnai.com


Copyright 2002 by Andrzej M. Salski